Wokół tej słynnej, a jakże tajemniczej nazwy wiele nieporozumień. Zwyczajowo, na przestrzeni lat „utarło się”, że team-building, to typowo outdoorowa zabawa – rywalizacja, sztafeta i na koniec skrzynka czegoś dobrego dla zwycięzców. Zespoły w firmach niezliczoną ilość razy przechodziły przez pajęczyny z dzwoneczkiem, „szurały” na giga nartach po trawie, jeździły quadami i układały wielkie puzzle.
Read more