W oczekiwaniu na znajomą na przedwojennych rogatkach Warszawy, w PodWieczorki PoRanki, rozmyślając chwilę o historycznych losach tej części miasta (no przecież przyjaźnię się z przewodnikami warszawskimi, ja warszawianka od pokoleń w końcu !!), siegnęłam sobie bezwiednie po książkę z półki... I oto co się stało.... Tak się zaczytalam, że mili panowie zza lady aż podarowali mi tę książkę, jak wychodzilam, bo.
Read more